Jak obiecałam założyłam bloga....
Nie łatwo jest samej (mąż za granicą ciężko pracuje;) i niech tam zostanie hi hi) matce polce na etacie.Ciężki kawał dnia za mną .Rano pobudka ,ale co to była za noc praktycznie zero snu więc nie zaczynam dnia bez kubka gorącej kawy z mlekiem i dopiero mogę zacząć normalnie egzystować . Starsza córka do szkoły a młodsza cały czas chodzi za mną krok w krok i ciągle czegoś chce ehhh dzieci :) I tak codzienne obowiązki pranie ,sprzątanie ,gotowanie. W między czasie umyłam okno i nawet nie nie wiedziałam kiedy minęło południe aa zapomniałam robiłam jeszcze coś niezwykle męczącego. Otóż rąbałam siekierą drzewo do kominka co prawda teraz ledwo żyje ale nie zamarznę :) Chyba jestem już SAMOWYSTARCZALNA hi hi Popędziłam do szkoły po latorośl (gnałam ile fabryka dała :P) szybko małe zakupy ,apteka i już jestem pod szkoła. Zdolna jestem nie ma co ! Obróciłam w dziesięć minut .Maleńki rekordzik :) Spieszyłam się okrutnie żeby zdążyć pogadać choć chwilę z moim Słoneczkiem (i tu nie myśleć że chodzi o męża :)) Szybko dałam dzieciom obiad i sru na kompa (ale ze mnie matka a co ! mi się też od życia coś należy ) . Mała zasnęła , zrobiłam sobie kolejną kawkę żeby nie paść.Siedzę pije i piszę .........
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz