środa, 15 września 2010

Muszę się ogarnąć. Poukładać ten chwilowy burdel uczuć.

Bezsenność -chyba zapomniałam o książce do matematyki . Podobno to najlepszy lek na bezsenność, niestety na mnie nie działa.Znowu włącza mi się myślenie .Cały dzień staram się czymś zająć żeby nie mieć czasu rozmyślać nad tym całym moim grajdołem. Moim życiem
.Kiedyś byłam szczęśliwa .Nie trwało to zbyt długo ale wspomnienia zostaną ze mną do końca.To już miesiąc i trzy dni jak zostałam samotną, smutną księżniczka .Tak zaczyna się moja bajka niestety nie kończy się happy-endem ale do tego już przywykłam...
Odnalazłam" Mojego" księcia po latach .Spędziliśmy ze sobą wspaniałe chwile.Te kilka dni przywróciły mi, moja już dawno nie spotykana wiarę w siebie.Mam jeszcze momenty w, których się waham ale cały czas pracuje nad sobą.Niestety wszystko co dobre kiedyś  się kończy...I tak "mój" książe musiał już wracać.Postanowiłam wyjawić mu mój sekret skrywany od tak dawna .Na pożegnanie przytuliłam się mocno do niego i powiedziałam że muszę mu coś powiedzieć. Tak bardzo chciało mi się płakać ponieważ wiedziałam że znowu go tracę .Jak w tedy piętnaście lat temu.  Usłyszałam że niestety wszystko nie jest takie proste , jest jak jest i musimy sobie jakoś z tym poradzić . Byłam bezsilna nic nie mogłam zrobić żeby został .  .W końcu jakoś udało mi się wydostać z głos ze śćisniętego  gardła i powiedziałam mu jak bardzo GO Kocham.Usłyszałam że on mnie tez kocha . Potem wsiadł na swojego konia i odjechał do swojej bajki i innej księżniczki :(
 Życie jest brutalne ale żeby tak do tego stopnia ?! nie godzę się na to już więcej!!!!!!!!!!
Próbuje jakoś to wszystko sobie wytłumaczyć w sensowny sposób ale jeszcze mi się to nie udało niestety.
Ale nadal żyje nadzieja ,że może gdzieś kiedyś uda mi się być jeszcze szczęśliwą przy jego boku .Choć przez chwilę.......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz